Wenecja – wyjątkowe miasto, można rzec, że jedyne w swoim rodzaju. Co je tak wyróżnia? Otóż otoczone jest z każdej strony Laguną Wenecką, która została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Mimo wielu błędnych założeń to miasto powstało na wodzie, a nie zostało zatopione przez lagunę. Weneckie kamienice celowo zbudowano pośród wody na drewnianych palach przez robotników pracujących na łodziach.
Transport odbywa się tutaj w większości drogą wodną. W kanałach pływają vaporetto – tramwaje wodne. Rejs gondolą pośród malowniczych kanałów to popularna atrakcja turystyczna. Woda zalewająca miasto z każdej strony czyni je tak wyjątkowym i zachęca ludzi do odwiedzenia tego miejsca, lecz jest ona też największym wrogiem mieszkańców, a co najważniejsze – zabytków, które są zagrożone zniszczeniem spowodowanym powodziami.
Popularna atrakcja turystyczna
Wenecja to jedno z najczęściej odwiedzanych miast na świecie. Rocznie liczba zwiedzających osiąga około 30 milionów. Dlatego władze miasta zdecydowały się na nowy krok – od stycznia 2023 roku za wejście do miasta jest pobierana opłata. Ogromna dominacja turystów nad mieszkańcami oraz stopniowe wyludnienie zmusiło do wprowadzenia tych opłat. Bilety wstępu są pobierane jednorazowo przy wejściu, ponieważ turyści często decydują się na jedynie jednodniowy pobyt. Cena biletu zależy od pory roku oraz ilości zwiedzających. Osoby posiadające nocleg w mieście, są z opłaty zwolnione.
Największe weneckie zagrożenie
Mimo ogromnego zainteresowania ze strony turystów miasto zmaga się z poważnymi problemami. Globalne ocieplenie i ciągle postępujące zmiany klimatu skutkują wzrostem liczby podtopień i powodzi. Otaczająca Wenecję woda z roku na rok staje się dla niej coraz większym zagrożeniem. Proces zachodzi powoli, lecz może oznaczać, że w przyszłości piękne kamienice i zabytkowe miejsca znajdą się całkowicie pod wodą.

Acqua alta
Wysokie stany wody spowodowane dużym przypływem w Wenecji nazywane są acqua alta. Występują zazwyczaj w okresie pomiędzy jesienią a wiosną. Spowodowane są różnicami ciśnienia atmosferycznego na dwóch krańcach Morza Adriatyckiego, które wraz z silnymi powiewami wiatru napędzają masy wody w stronę miasta.
Mimo że to zjawisko występuje co roku, w ostatnim czasie znacząco się pogorszyło. Plac Świętego Marka w najstarszej części miasta zostaje coraz częściej zalewany. W historycznym centrum znajdują się wyjątkowe zabytki wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Pod wpływem wody mogą zostać zniszczone. Podczas powodzi transport jest trudny, przez co ludzie poruszają się po specjalnych pomostach.

Rekordowe pomiary
Krytyczne sytuacje miały miejsce już dwa razy w przeszłości. W roku 1966 poziom wody osiągnął najwyższą wartość w historii Wenecji – 194 centymetry. W 2019 roku wartość wynosiła niewiele mniej – 187 centymetrów ponad standardowy stan. Zmarły wówczas dwie osoby, a szkody, które wywołała powódź, były ogromne. Całe historyczne centrum miasta zostało zalane, a w słynnej na cały świat Bazylice Św. Marka poziom wody wyniósł ponad 100 centymetrów. Na placu Świętego Marka transport odbywał się łodziami. Możemy wyobrazić sobie tragizm sytuacji, kiedy plac, gdzie codziennie spacerują tysiące turystów, zamienia się w zbiornik wodny, na którym możliwy jest przejazd wodny. Pod wodą znalazła się wtedy praktycznie większość miasta.
Aby radzić sobie z problemem, jakim są częste powodzie w Wenecji, powstał specjalny system MOSE. Zapory podnoszą się, gdy zbliża się wysoki przypływ i chronią miasto przed acqua alta.
Zwiedź Wenecję jak najszybciej
Wenecja stawia czoło wielu problemom związanym z miejscem powstania. Oprócz wielu zabytków i kulturowych perełek, właśnie jej wyjątkowe położenie przyciąga tak wielu turystów. Władze nauczyły się radzić sobie z problemem, niestety mogą nadejść czasy, kiedy system MOSE będzie niewystarczający. Co wtedy stanie się z miastem? Możliwe, że nastąpi najgorszy scenariusz – Wenecja, jaką znamy całkowicie zatonie.
Jeżeli marzysz o odkryciu weneckiego klimatu, zobaczeniu jedynych w swoim rodzaju zabytków oraz przepłynięciu gondolą w malowniczych kanałach – pośpiesz się!
Fot. Nagłówka: Kit Suman/Unsplash
O autorze
Studentka Dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pasjonatka mody, podróżowania oraz nauki języków obcych.