Telegraficzny skrót historii kultowego Programu Trzeciego

Fot. Jason Rosewell, Unsplash.com.

Historia Programu Trzeciego Polskiego Radia zaczęła się w latach 50. ubiegłego wieku. Pomysł stworzenia radia, w którym propaganda byłaby zminimalizowana, a którego celem byłoby przyciąganie słuchaczy najlepszą wówczas muzyką, przypisuje się dziadkowi Hanny Lis – Stanisławowi Stamplfowi (współtwórcy słuchowiska „Matysiakowie” – jednego z najdłużej nadawanych polskich programów radiowych – od lat 50. po czasy obecne). „Trójka” rozpoczęła nadawanie 1 marca 1958 – była jednak dostępna wtedy tylko w trzech miastach: Warszawie, Katowicach i Opolu. Z założenia radio było skierowane do ludzi młodych oraz inteligencji. Zwłaszcza ci pierwsi w tamtym czasie szczególnie lubili rock’n rolla. W krajach bloku wschodniego nazwa ta była jednak nieakceptowana, dlatego pojawiło się pojęcie „big beat”. To właśnie te dwa gatunki (w zasadzie tożsame), a także muzyka poważna i jazz były „grane” na antenie Programu Trzeciego. Tak wyglądała ramówka w pierwszym dniu nadawania:

15:05–20:35: Retransmisja Programu II.

20:35: Program dnia.

20:37–21:00: Przerwa.

21:00: Koncert symfoniczny.

21:45–01:00: Retransmisja Programu II.

Przez cztery lata, między 1958 a 1962, program był nadawany tylko testowo. Za oficjalną datę rozpoczęcia działalności uznaje się 1 kwietnia 1962 – w ten dzień ramówka wyglądała następująco:

20:00: Program wieczoru.

20:02: Audycja primaaprilisowa w opracowaniu J. Głowackiego i T. Kubiaka.

22:50-22:57: „Chwila szczerości” – audycja w opracowaniu W. Krajewskiej.

Tyle o „Trójce” lat 60. – teraz trochę o tym, co działo się w kolejnej dekadzie. Lata 70. to dla Programu Trzeciego okres zwiększenia czasu trwania ramówki z kilkugodzinnej do aż 18 godzin. Stacja była w tym czasie powszechnie słuchana w miastach, słuchaczami były w większości osoby, którym nie zależało na wysłuchiwaniu wszechobecnej propagandy, a którzy zwyczajnie chcieli mieć „okno na świat” – takie właśnie okno pojawiło się dzięki Trójce. Na jej antenie prezentowane były nowinki ze świata muzycznego, a także literackiego. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że owe radio odpowiada za wykształcenie gustu muzycznego całego pokolenia Polaków. W końcu czy jest wśród nas ktoś, kto nie zna choćby kilku osób w przedziale wiekowym 40–60 lubiących zespoły takie jak: Pink Floyd, Dire Straits, Queen, Marillion czy Led Zeppelin? W tym też okresie do redakcji dołączyły znane osobistości świata mediów: Andrzej Woyciechowski, Jan „Ptaszyn” Wróblewski czy Wojciech Mann. W roku 1974 pierwszy z nich stworzył audycję „Zapraszamy do Trójki”, która, co prawda pod zmienioną w 1982 formułą, ale przetrwała do czasów współczesnych. Poniżej prezentuję fragment ramówki radia z 14 listopada 1970:

09.00: „Worek Judaszów” – odcinek powieści Z. Nienackiego.

09.10: Piosenki naszych przyjaciół .

09.30: Nasz rok 70-ty.

09.45: Słynne standardy jazzowe.

10.15: Kupić nie kupić potargować można – reportaż Anny Balickiej.

10.30: Ekspresem przez świat.

10.35: Wszystko dla pań.

11.45: „Anna Karenina” – odcinek powieści L. Tołstoja.

12.05: Południowe wydanie magazynu – Z kraju i ze świata z Programu II.

Ilustracja: Ewa Mielnik.

Początek lat 80. wiąże się z wprowadzonym na terenie kraju stanem wojennym. Wtedy też program Trójki nie był nadawany. Ponowna emisja rozpoczęła się 5 kwietnia 1982 roku. Był to również moment, gdy stacja zrobiła wyraźny zwrot do młodych słuchaczy. Na antenie pojawiły się nowe programy, a w szczególności jeden, który stał się wręcz symbolem stacji: „Lista Przebojów Programu Trzeciego”. Jest to prawdziwy fenomen w historii polskiej radiofonii – nadawany w sobotnie wieczory program był słyszalny w większości miejskich mieszkań, listy można było wręcz wysłuchać na spacerze, przechadzając się między blokami. Znajomość Listy Przebojów w tamtym okresie stanowiła powód do dumy, toteż wykorzystywano to w sprawach damsko-męskich – niektórzy panowie starali się zdobywać względy pań popisując się swoją znajomością granych w Liście Przebojów piosenek.

Lata 90. zaś to dla Trójki okres zmagań na skomercjalizowanym już wówczas rynku radiofonii. Do rywalizacji stanęły prywatne radiostacje RMF FM i Radio Zet. Program Trzeci zaczął tracić słuchalność na korzyść właśnie tych dwóch rozgłośni. Oprócz słuchaczy odchodziło również wielu dziennikarzy, toteż poziom prezentowanej muzyki zaczął się obniżać. Jednakże w tym samym czasie do redakcji dołączyło wiele znakomitych postaci: Marcin Kydryński, Piotr Stelmach, Artur Andrus, Mariusz Owczarek czy Kuba Strzyczkowski.

Wejście w nowe millenium w roku 2001 dla Programu Trzeciego stanowiło rozpoczęcie walki o odzyskanie słuchaczy, którzy zostali utraceni. Miało temu pomóc gruntowne przebudowanie ramówki: audycje autorskie, literackie i kulturalne zostały przesunięte na godziny wieczorne bądź nocne. W ciągu dnia zaczęło być prezentowane więcej muzyki. Polecono wówczas dziennikarzom, by nie używali sformułowania „Program Trzeci Polskiego Radia”, a właśnie to krótkie „Trójka” – typowy chwyt marketingowy. Do redakcji powrócili znani i cenieni dziennikarze: Piotr Baron, Hirek Wrona oraz Piotr Metz (współtwórca spektakularnego sukcesu RMF FM). Był to także okres wielu innych zmian zależnych od obecnego u steru dyrektora. Najlepsze wyniki słuchalności w historii radio osiągnęło w 2009 roku pod zarządem Magdy Jethon. Pod koniec 2009 roku Jethon została, bez podania przyczyny, odwołana ze stanowiska dyrektora przez Zarząd Polskiego Radia S.A., pomimo osiąganych wyników w pracy. Pod listem protestacyjnym wobec postępowania dyrekcji spółki podpisało się ok. 90% pracowników i współpracowników Programu Trzeciego.

Krótkie przypomnienie historii tej kultowej rozgłośni wydało mi się adekwatne w dobie kryzysu dokoła niej. Całej sytuacji nie muszę opisywać, bowiem najlepiej poradziły sobie z nią media szybkiego kroku. O temacie z pewnością można napisać zdecydowanie więcej, natomiast muszę przyznać, drogi czytelniku, że zbliżające się matury nie pozwalają na zbyt wiele.

Andrzej Mandryka