Strona główna > Aktualności > Publicystyka > Panie Ministrze to nie tak

Panie Ministrze to nie tak

white round medication pill on yellow surface
Czas czytania: 3 minuty

W momencie kiedy w naszym kraju spora część młodych osób zmaga się z problemami z samoakceptacją, samooceną, czy też poczuciem własnej wartości, od rządzących dostajemy kolejną dawkę wypowiedzi i pomysłów, która może to wszystko jeszcze bardziej pogłębić. Jak mamy ufać rządzącym, jeśli starają się oni nie zauważać albo wręcz ignorować problemy z jakimi borykają się młodzi ludzie? 

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez HBSC (Health Behaviour in school-aged children):

,,W 2018 r. co piąty badany nastolatek w Polsce, w  wieku 11-15 lat podejmował zachowania ukierunkowane na zmniejszenie masy ciała. Wśród ogółu badanych nastolatków 64,6% nie miało nadwagi i nie istniała obiektywna potrzeba podejmowania przez nich działań w  celu schudnięcia. Częstość odchudzania w  tej grupie była dwukrotnie większa u  dziewcząt (26,2%) niż u  chłopców (11,3%) i różnice zależne od płci zwiększały się z wiekiem. Nieuzasadnione odchudzanie się znacznego odsetka młodzieży w okresie dojrzewania płciowego należy traktować jako zachowanie ryzykowne dla zdrowia, zwłaszcza u dziewcząt.”

O złotych pomysłach 

Minister Edukacji Narodowej – Przemysław Czarnek postanawia przedstawić swój złoty plan, który ma dotyczyć m.in. walki z otyłością, a jako rozwiązanie proponuje… SKS i szkolenia dla nauczycieli wychowania fizycznego. Nawołuje również do niewystawiania dzieciom zwolnień z tego przedmiotu. Nie mówiąc o tym, że problem nadwagi czy też otyłości często leży w nawykach żywieniowych, które dzieci i młodzież wynoszą z domu, to proponowane rozwiązania absolutnie nie stają na wysokości zadania. 

W związku z oburzeniem jaki wywołał owy plan, minister postanowił skomentować sytuację na twitterze: 

,,Fakt, że minister do najszczuplejszych nie należy (najdelikatniej rzecz ujmując) nie oznacza, że mamy zaakceptować problem nadwagi i otyłości wśród dzieci i młodzieży. Ale ok. Dając przykład minister do kwietnia też będzie lżejszy – min. 5 kg. Dobrego dnia życzę wszystkim.”

Co oznacza akceptowanie problemu nadwagi i otyłości wśród dzieci i młodzieży? Czy to właśnie nieakceptowanie tego problemu przekonało ministra do przedstawienia swojego złotego planu “naprawy”? Tego nie wie nikt.

Co do bycia “lżejszym”: odchudzanie to często trudny, złożony proces, a podjęcie się go powinno zależeć tylko od nas samych. 

Pączek winowajca

Ministerstwo Zdrowia też nie zawodzi. Z okazji tłustego czwartku na swoim koncie na twitterze postanowiło napisać: „Pączki w Tłusty Czwartek tuczą tak samo, jak w każdy inny dzień roku. Jeden pączek to ponad 290 kcal! Odrobina dodatkowego wysiłku może jednak pomóc spalić ten nadmiar kalorii, wystarczy: 30 minut biegu, 46 minut pływania,33 minuty jazdy na rowerze, 34 minuty aerobiku.” 

Czy pączki tuczą? Nie 

Wzrost na wadze może wynikać z nadwyżki kalorycznej, ale nie ze zjedzenia pączka. Co więcej, wzrost  wcale nie musi być zjawiskiem negatywnym, dlatego używanie słowa “tuczą” wydaje się tutaj co najmniej nieodpowiednie. Co z osobami borykającymi się z zaburzeniami odżywiania? Wpis ten przyniósł raczej więcej szkody niż pożytku. Jedzenie powinno być przecież przyjemnością, a nie ciągłym wyliczaniem kalorii. 

Trochę o tym, czego może nam brakować. 

Problemy z widzeniem siebie mogą wynikać w dużej mierze z obecnie obowiązujących kanonów i obrazów widzianych w social mediach. Obrazy idealnych ciał w internecie zniekształciły rzeczywistość do tego poziomu, że integralne części naszego ciała, takie jak cellulit czy rozstępy, są obecnie uważane za wady. W obecnych czasach potrzebna wydaje się normalizacja takich rzeczy i zmiana punktu widzenia na cielesność człowieka. Dlatego też warto zaznajomić się z pojęciem ciałopozytywności/body positive. 

Autor

  • Aktywistka klimatyczna, feministka i tegoroczna maturzystka. Kiedy akurat nie zajmuje sie aktywizmem klimatycznym, pisze i czyta poezje.