Ogrom lekcji, brak motywacji, pogorszenie relacji. Jak pandemia wpływa na młodzież?

Obecna sytuacja na pewno nie jest łatwa. Pomijając chorobę, kryzys gospodarczy i poświęcenie służb medycznych, spotykamy się też z bardziej niespodziewanymi problemami. Warto je jednak omówić, ponieważ najbardziej dotykają nas, młodych.

Źródło: akshayapatra, Pixabay.com.

Na pogorszenie samopoczucia bez wątpienia wpływa izolacja od innych. W marcu, kiedy rozeszła się informacja o zamknięciu szkół, młodzież odebrała to jako początek tzw. koronaferii. Młodzi spotkali się z wielkim rozczarowaniem, kiedy wprowadzono zakazy spotykania się w grupach i wychodzenia z domu bez pełnoletniego opiekuna. W tamtym momencie pandemia dała o sobie się we znaki.

Założenie, że uczniowie nie mają problemu z komunikowaniem się przez Internet, nie jest prawdą. Nic nie zastąpi spotkania z drugą osobą, a jej wirtualny wizerunek nigdy nie będzie wystarczający. Młodzieży dotyka to najmocniej, gdyż znajduje się ona w takim momencie życia, kiedy bardziej potrzebuje rozmowy ze swoimi rówieśnikami niż domownikami. Wielu z nich przyznaje, że czuje brak wsparcia ze strony rodziny, a długie przebywanie z tymi samymi osobami prowadzi do częstych konfliktów i pogorszenia domowej atmosfery.

Ilustracja: Agata Szmytkowska

Defektem pandemii są także lekcje i zajęcia online. W kwietniu Instytut Profilaktyki Zintegrowanej przeprowadził sondaż wśród młodych dotyczący ich problemów w obecnej sytuacji. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że aż 63% uczniów narzeka na ogrom materiału do opracowania zadawanego przez nauczycieli. Większość przyznaje, że, pomimo e-lekcji, liczba prac domowych znacznie przewyższa swój wcześniejszy poziom. Oprócz tego ograniczona jest motywacja do nauki. Wiele osób wyraża chęć powrotu na zajęcia, ponieważ łatwiej jest im wtedy „wpaść” w rytm nauki i znaleźć chęć do wykonywania swoich obowiązków. Widok nauczycieli, możliwość zdrowej konkurencji i spotkania z rówieśnikami dodają uczniom energii oraz przynoszą satysfakcję z ciężkiej pracy. Niestety obecnie wszyscy są tego pozbawieni.

Słychać również głosy skarżące się na brak dodatkowych zajęć. Wszystkie szkółki i pracownie zostały zamknięte wraz ze standardowymi szkołami, więc zabrano młodym możliwość aktywnego spędzania popołudnia. Brak sportu doskwiera aż 42% osób ankietowanych przez Instytut Profilaktyki Zintegrowanej. Przymus pozostawania w domu na dłuższą metę ogranicza rozwój swoich pasji i zainteresowań. Wszelkie programy telewizyjne apelują, aby nie podchodzić do izolacji negatywnie i znajdować sobie zajęcia w domu, ale nie jest to wystarczające np. dla osób zafascynowanych sportami zespołowymi lub podróżami. Młodzież potrzebuje znacznie więcej rozrywek i szybko zaczyna się nudzić, przebywając w jednym miejscu.

Młode pokolenie stara się walczyć z negatywami pandemii, lecz nie należy go winić za rozdrażnienie i przygnębienie, które właśnie odczuwa. Istotne jest okazanie wsparcia rówieśnikom oraz odwaga do poproszenia kogoś o pomoc w gorszych chwilach. Każdy z nas spotyka się dzisiaj z różnymi problemami, ale żaden z nich nie jest mniej ważny od drugiego. Dlatego przemawiamy do młodych: nie ignorujcie zmartwień, które was dotykają i śmiało dzielcie się swoimi przemyśleniami.

Magdalena Tkaczyk