Strona główna > Aktualności > Polityka > Moment, w którym Kaczyński stał się Kaczyńskim

Moment, w którym Kaczyński stał się Kaczyńskim

people raising flags near bonfire
Czas czytania: 3 min.

W tym roku przypada 11 rocznica katastrofy smoleńskiej. Dnia 10 kwietnia 2010 r. w lesie pod Smoleńskiem zginęło 96 osób. Byli oni w drodze na uroczystości w Katyniu upamiętniające zbrodnię wojenną, jakiej dopuścili się Rosjanie na polskich oficerach i inteligencji podczas II wojny światowej. To smutne wydarzenie stało się wyznacznikiem na osi czasu. Katastrofa smoleńska wpłynęła na całe społeczeństwo i zmieniła wiele rzeczy.  Ludzie, którzy zbierali się wtedy pod Pałacem Prezydenckim, aby zapalić znicz, byli zjednoczeni. Nie widzieli w sobie podziałów. Wiedzieli, że ta tragedia dotknęła wszystkich bez względu na poglądy polityczne.

W dzisiejszych czasach, 11 lat po katastrofie smoleńskiej, społeczeństwo jest podzielone jak nigdy wcześniej. Wojna przeciwko PiS-owi trwa i nic nie wskazuje na to, aby jedna ze stron miała ogłosić kapitulację. Prawo i Sprawiedliwość rządzi od 2015 roku. Od tego czasu następuje powolna, ale nieunikniona destrukcja Polski. Coraz bardziej oddalamy się od państw zachodnich, do których tak bardzo chcieliśmy dołączyć, z którymi chcieliśmy współpracować. Jednak teraz jesteśmy coraz częściej postrzegani jako kraj, który ma słabą jakość demokracji, w którym podstawowe prawa człowieka są łamane, a władza nie ponosi odpowiedzialności za swoje działania. Jednak jak do tego doszło?

Obecnie w Polsce głównym decydentem jest Jarosław Kaczyński. To on podejmuje najważniejsze decyzje ze swojego domu na Żoliborzu, którego okolica jest strzeżona jak siedziba głowy państwa. Jakim cudem jeden człowiek podporządkował sobie wszystkie najważniejsze instytucje w Polsce? Czemu Telewizja Polska przypomina w swoich działaniach Ministerstwo Propagandy, jakie niegdyś funkcjonowało w hitlerowskich Niemczech? Dlaczego życiowym celem Jarosława Kaczyńskiego stało się zdobycie władzy absolutnej w Polsce? Czy jego marzeniem było rozebranie państwa i zbudowanie go od zera z kartonu? 

Narodziny Jarosława Kaczyńskiego, jakiego znamy dziś, musiały być długotrwałym procesem, który swój początek miał w 2007 roku. Wtedy Jarosław Kaczyński i jego ugrupowanie doprowadziło do skrócenia kadencji Sejmu. Był to największy błąd w całej jego politycznej karierze. Przyspieszone wybory, które się odbyły, wygrała Platforma Obywatelska. PiS stracił władzę na osiem lat. Przez ten czas gorycz Kaczyńskiego narastała. Chciał w końcu przestać być w opozycji, a znaleźć się w centrum podejmowania decyzji. Jednak przełomowym momentem w kształtowaniu się sylwetki i charakteru Kaczyńskiego, jakiego znamy dziś, była katastrofa smoleńska. Wtedy Jarosław Kaczyński stracił brata, z którym zakładał swoją partię. Bracia Kaczyńscy byli ze sobą bardzo zżyci. Śmierć brata musiała się odbić na Jarosławie Kaczyńskim. Być może to właśnie wtedy postanowił, że zdobędzie jak najwięcej władzy w kraju. Być może zrobił to dla brata, a może po to, aby zaspokoić własne ambicje. Wiedział jednak, że będzie to długa i bardzo trudna droga.

Jednak dziś widzimy, że, przynajmniej dla Jarosława Kaczyńskiego i dla jego partii, warto było poczekać. Dzisiaj mamy świadomość, jak bardzo nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, w jakim kierunku zamierza iść Prawo i Sprawiedliwość. Jak nowa zmiana, która miała przyspieszyć rozwój Polski, cofnęła ją o kilkanaście lat. Jarosław Kaczyński osiągnął swój cel. Być może myśli, że kontynuuje dzieło swojego brata, Lecha. Jednak polityka Jarosława różni się od tej, jaką prowadził Lech, będąc Prezydentem. To on, gdy Rosja zaatakowała Gruzję w 2008 roku, wraz z innymi prezydentami państw Europy Środkowo-Wschodniej poleciał do Gruzji i okazał wsparcie dla narodu gruzińskiego. Potępił działa Rosji i ostrzegał świat przed jej imperialnymi zapędami. Prezydent Lech Kaczyński jest też autorem słów: „Chcę, aby Polska była krajem, który umie bronić słabszych i nie musi bać się silnych”. Niestety postać Lecha Kaczyńskiego została wykorzystana przez PiS do stworzenia pewnego rodzaju świętości, wokół której łączą się wszyscy politycy Zjednoczonej Prawicy. Zasługi Lecha Kaczyńskiego zostały zapomniane przez brutalną politykę prowadzoną przez jego brata. Prezes Prawa i Sprawiedliwości niszczy Polskę od środka. Istnieje możliwość, że nie ma świadomości, jak bardzo jego działania wpływają na stan Polski. Pewne jest natomiast to, że dziś nie cofnie się przed niczym. Niepewna sytuacja w Zjednoczonej Prawicy determinuje go do pokazania, kto jest samcem alfa. Chce pokazać, kto rozdaje karty i kto ustala zasady gry. Jest zaślepiony i przekonany, że robi to, co dla Polski najlepsze. Jednak to nieprawda.

Rządy PiS-u zostaną zapamiętane jako najgorsze w historii Polski po 1989 roku. Zostaną zapamiętane jako rządy człowieka, który przez stratę, jakiej doznał w 2010 roku, stał się tyranem, jakiego Polska dawno nie widziała. My jako społeczeństwo musimy to wszystko znosić przez osobiste ambicje Jarosława Kaczyńskiego, który, miejmy nadzieję, będzie kiedyś żałował tego, jaki kraj zostawił przyszłym pokoleniom.  

Autor

  • Uczeń II klasy o profilu prawniczym w LXV Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Integracyjnymi im. gen. Józefa Bema w Warszawie, działacz w Polskim Stowarzyszeniu Paliw Alternatywnych, członek Pokolenia 2050 oraz wolontariusz w Polsce 2050, interesuję się polityką i najnowszą historią Polski.