Liczba przypadków z dnia na dzień rośnie, a widmo czwartej fali i kolejnego lockdownu na pewno nie napawa optymizmem wielu przedsiębiorców, a także zwykłych ludzi, którzy już od dawna oczekują powrotu do normalności. Lekarze i eksperci są zgodni: szczepienia mogą nas uratować przed kolejnymi dramatami rodzinnymi, przepełnionymi szpitalami i ograniczeniami.
Czego potrzebujemy?
„Aby powstrzymać rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2, potrzebujemy odporności zbiorowiskowej zwanej również potocznie stadną. Dla obecnie panującego wariantu delta próg wynosi 86%, ale do tego jeszcze bardzo daleko. Jak dotąd drugą dawką szczepionki zaszczepionych zostało 19 mln obywateli, czyli około 51%. Zdecydowanie zbyt mało zaszczepionych, żeby mówić o odporności stadnej.”
Dlaczego nie?
Podstawowym argumentem, który jest używanym przez przeciwników szczepień, jest brak badań przeprowadzonych w długim okresie, np. 5–10 lat. Szczepionki powstały szybko, ponieważ jesteśmy w czasie pandemii, więc były one potrzebne „na już”. W wyniku zaistniałych wydarzeń niektóre fazy badań były łączone. Przykładowo, w normalnym trybie najpierw bada się lek laboratoryjnie, a dopiero później na ludziach. W tym przypadku badania te szły równolegle, obydwie fazy w tym samym czasie. Nie zmienia to faktu, że preparaty posiadają wszystkie atesty i certyfikaty odpowiednich instytucji takich jak Europejska Agencja Leków. Szczepionki nie są również tworzone od zera, a na podstawie znanej od lat metody mRNA. Tak więc jedyną rzeczą, jaką trzeba było zrobić, było „odszyfrowanie” RNA białka „kolca” wirusa, stworzenie je laboratoryjnie i umieszczenie w wypróbowanej już „matrycy” szczepionki.
Dotychczasowe metody
Tempo szczepień spada i nie widać, aby w najbliższym czasie miało ono ulec zmianie. Zatem co jeszcze rząd, ale również my jako społeczeństwo możemy zrobić, aby ten wynik poprawić i ustrzec się przed potencjalnym kolejnym lockdownem?
Zadanie jest bardzo trudne, ponieważ próbowano już wielu sposobów. Na początku zachęcano bilbordami ze sportowcami i aktorami. Natomiast nie dawno została ogłoszona loteria szczepionkowa, teraz do akcji zostały włączone koła gospodyń wiejskich, strażacy, proboszczowie lokalnych parafii. Przyjąć szczepionkę można również w weekendy przy okazji festynów czy wszelkiego rodzaju pikników. Swoje pomysły mają również samorządy. Na przykład po ulicach Wrocławia jeżdżą „szczepciobusy”. Efekt może dać nadchodząca akcja szczepień w szkołach, w której udział mogą wziąć dzieci powyżej 12 roku życia, a także ich rodzice.
Jak trafić do niezdecydowanych?
Wiemy, co już zrobiono, zatem możemy przejść do tego, co można zrobić. Wystarczy spojrzeć na inne kraje europejskie. Na przykład we Francji bez okazania dowodu szczepienia możemy nie wejść do kina, teatru czy restauracji. Serbowie za przyjęcie szczepionki już w maju oferowali 25 euro. Czesi zachęcają dwoma dodatkowymi dniami urlopu, a we Włoszech otrzymujemy lody, a nawet sos pomidorowy.
W Stanach Zjednoczonych zostało przeprowadzone badanie, które opublikowano na łamach popularnonaukowego magazynu „Nature”. Najbardziej skuteczną formą zachęty okazały się krótkie wiadomości o treści: „odbierz swoją dawkę już dziś”. Poskutkowało klasyczne wezwanie do działania – tak zwane „call to action” – mówi Urszula Podraza, specjalista do spraw komunikacji: „element personalizacji, magiczne słowo TWOJA szczepionka. Ten trend jest bardzo popularny w marketingu i na dodatek świadomość, że jak czegoś nie zrobię, to coś stracę”.
Podsumowanie
Niezadowalające tempo wykonywanych szczepień może być spowodowane nie tylko niechęcią czy strachem. W momencie pisania tego tekstu liczba zakażeń oscyluje wokół 500 przypadków. Nic dziwnego więc, że w porównaniu do sytuacji z marca 2021 roku, kiedy dziennie odnotowywano 29 tysięcy przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2, można odnieść wrażenie swego rodzaju luzu bądź braku zagrożenia.
Na koniec trochę statystyki. Polska jest na 21. miejscu w Unii Europejskiej pod względem zaszczepionych pierwszą dawką. Na pierwszym miejscu znajduje się Portugalia z wynikiem 85,39%, a na ostatnim Bułgaria z 15.79% zaszczepionych obywateli.
Źródła:
- https://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-o-szczepieniach/co-to-jest-odpornosc-zbiorowiskowa/
- https://bip.um.wroc.pl/artykul/376/53254/szczepciobus-mobilny-punkt-szczepien-przeciwko-covid-19-na-ulicach-wroclawia
- https://www.radiokrakow.pl/aktualnosci/krakow/jak-przekonac-nieprzekonanych-do-szczepien
- https://300gospodarka.pl/wykres-dnia/polska-miejsce-w-europie-szczepienia-covid-19
O autorze
Uczeń liceum, radny Młodzieżowej Rady dzielnicy Białołęka, działacz społeczny i młodzieżowy. Uwielbia koszykówkę oraz piłkę nożną.