Strona główna > Aktualności > Publicystyka > Ilu Raskolnikowów da nam COVID?

Ilu Raskolnikowów da nam COVID?

red and black abstract art
Czas czytania: 2 min.

Fiodor Dostojewski, autor „Zbrodni i kary”

Czas pandemii przyniósł nam wiele zmian w społeczeństwie. Niektóre z nich najpewniej zostaną z nami na długo po tym, jak już zapomnimy o SARS-Cov-2. Jedną z takich zmian będzie olbrzymia polaryzacja naszych społeczności.

Ludzie i Wszy

Zanim przejdę do rozwinięcia myśli ze wstępu, warto przypomnieć, o co chodziło z tytułowym Raskolnikowem. Rodion, bo tak miał na imię, to główny bohater „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego. Uważał on, że ludzie dzielą się na jednostki wybitne, którym niemalże wolno wszystko, gdyż ich przeznaczeniem jest zmieniać świat, oraz całą resztę – wszy. Niestety, obserwując dzisiejsze społeczeństwo, można odnieść wrażenie, że każdy uważa „tych drugich” za robactwo.

Moja racja jest najmojsza!

Jedną z najgorętszych linii podziału jest kwestia szczepionek. Abstrahując od aspektów medycznych, obie strony tego zażartego sporu uważają, że mają rację. Tak jak niczego złego nie ma wymianie poglądów, tak debata publiczna na temat szczepień już dawno odleciała w niebezpiecznym kierunku. Według wielu zwolenników akcji szczepiennej każda osoba, która ma jakieś wątpliwości, pewnie jest foliarzem i potencjalnym roznosicielem zarazy. Z drugiej strony mamy środowiska antyszczepionkowe, które nigdy nie słynęły z dobrych, rzetelnych argumentów, ale w ostatnim czasie wyleciały daleko za Jowisza w swoich teoriach spiskowych. I zmierzają dalej poza Układ Słoneczny.

I co z tego?

Jasne, całą dyskusję o szczepionkach można uciąć przez marginalizację środowisk antyszczepionkowych lub przez wmówienie sobie, że inni są za głupi na poznanie prawdy. Nie jest to jednak według mnie dobre rozwiązanie, gdyż przez prawo oporu pogłębia tylko poczucie wyższości jednych nad drugimi. Jeśli akurat w kwestii szczepionek nie jest to wielki problem (w końcu lepiej, by nauka tryumfowała nad pseudonauką), tak przecież istnieje dużo więcej innych spraw polaryzujących ludzi. Według licznych badań polaryzacja polityczna w Stanach Zjednoczonych jest na niespotykanym dotychczas poziomie i najpewniej będzie się tylko pogłębiać. Kolejne sondaże w naszych rodzimych mediach też nie są optymistyczne – wedle większości wśród osób do 25 roku życia dominują poglądy silnie lewicowe. Co ciekawe drugie plasują się poglądy skrajnie… prawicowe. Pandemia oraz związane z nią chaotyczne działania rządu pogłębiły nasze wewnętrzne waśnie, a to nigdy nie wpływa korzystnie na społeczeństwo.

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *