Strona główna > Aktualności > Wywiady > Grudziądz, zagrajmy w zielone

Grudziądz, zagrajmy w zielone

red plastic cup besides dried leaves
Czas czytania: 4 min.

Każdy z nas zna trud, z jakim przychodzi sprzątanie domu po całonocnej hulance. A co, jeśli taka impreza została zorganizowana w lesie, a gospodarz nigdy po sobie nie posprzątał? Niestety, śmieci pozostawione wśród zieleni pozostają tam do czasu, aż ktoś inny się nimi zajmie. Dowiedziałam się o tym, gdy uczestniczyłam w tegorocznej edycji „Grudziądz, Zagrajmy w zielone”! To właśnie wtedy znalazłam plastikowe butelki po napoju, który produkowany był do… 2010 roku. Ta pozostałość po (nie)złej imprezie leżała w lesie  od przynajmniej 11 lat! Przerażające, prawda? To nie jedyny artefakt z dawnych lat – raz po raz można było natrafić na stare zużyte części garderoby, buty z lat 80, a także na przeterminowane od kilku lat batoniki w zamkniętych opakowaniach. Wszystko to spotkałam podczas jednej z wrześniowych niedziel w Grudziądzu. To właśnie ratusz  kujawsko-pomorskiego miasta zorganizował akcję sprzątania zielonych terenów miejskich, mając na celu poszerzenie świadomości proekologicznej mieszkańców i celebrowanie Światowego Dnia Sprzątania Ziemi.

(Weronika Drozd – W.D.) Czy trzeba było długo Panią namawiać do wzięcia udziału w akcji „Grudziądz, Zagrajmy w zielone”?

(Jedna z uczestniczek akcji) Nie, wzięłam telefon do ręki i od razu zadzwoniłam pod numer wskazany na ulotce promującej wydarzenie. Uważam, że takie akcje są  bardzo istotne w obliczu naszego świata, w którym sprawdzają się wszystkie czarne scenariusze. Musimy walczyć o to, aby nie doprowadzić świata do katastrofy i poprawić obecną sytuację.

(W.D.) Czy segreguje Pani śmieci w domu? Sądzi Pani, że jest to potrzebne?

(Jedna z uczestniczek akcji) To bardzo potrzebne – szczególnie ważna jest świadomość, że jest to zbawcze dla naszej planety.  Narosło wiele mitów jeśli chodzi o segregowanie śmieci: ludziom się wydaje, że jest to strasznie trudne i skomplikowane, dlatego przestają i nawet nie próbują segregować odpadów. Niektórzy patrzą na sąsiadów, szukają łatwych wymówek, natomiast to jak my będziemy obchodzić się z odpadami zadecyduje o tym czy ten śmieć będzie faktycznie śmieciem, czy będzie surowcem i nada życie innemu przedmiotowi i przyczyni się choć trochę do poprawy ekosystemu.

(W.D.) Proszę powiedzieć kilka słów na temat miejsca sprzątania. Gdzie nasza grupa porządkowała tereny zielone? Czym się zajmowaliśmy?

(Współorganizator wydarzenia Marcin Kowalski – M.K.) Za nami akcja sprzątania Grudziądza pod nazwą „Grudziądz, Zagrajmy w zielone”. Grupa, której przewodniczyłem sprzątała lasek przy ul. Mieszka I oraz lasek przy ulicy Kołłątaja. Była to najliczniejsza grupa, naszym zadaniem było po prostu posprzątanie lasu.

(W.D.) Czy jest Pan zadowolony z rezultatu akcji?

(M.K.) Patrząc na zebrane worki, można śmiało powiedzieć, że śmieci był ogrom. Jak to co roku bywa, przeważały odpadki, takie jak butelki plastikowe oraz szklane.

(W.D.) Według Pana: dlaczego ludzie śmiecą? Co ich skłania do zostawiania po sobie pustych butelek czy opakowań po przekąskach? Dlaczego akurat w lasach tak często można spotkać wyrzucone śmieci?

(M.K.) Bardzo trudne pytanie. Jak dla mnie to brak świadomości, nieodpowiedzialność. Właśnie dlatego takimi akcjami możemy poszerzać świadomość społeczną. Przyznam, że cieszy mnie obecność dzieci na tym wydarzeniu. Jest to efekt wpajania przez rodziców ważnych wartości i dbałości o planetę.

(W.D.) Proszę powiedzieć kilka słów na temat organizatorów inicjatywy. Czy to miasto Grudziądz wyraziło chęć w posprzątaniu świata i uczestniczeniu w Światowym Dniu Sprzątania Świata?

(Dyrektorka Wydziału Komunikacji Społecznej Ewa Niewiadomska-Roman – E.N-R.) Idea jest szersza. Niegdyś sprzątaliśmy osiedla, lasy komunalne, a teraz spotykamy się po to, aby wzmacniać świadomość ekologiczną i dobrze się bawić – dzieci robią pluszaki ze zużytych T-shirtów, jak i maskotki z starych skarpetek. Jest zabawa, a przy okazji są również prelekcje i warsztaty o świadomej konsumpcji, a prowadzi je blogerka Katarzyna Wągrowska. Bawimy się wokół ekologii, wszystko to dzieje się pod marką „Grudziądz, Zagrajmy w zielone”, co jest szeregiem drobniejszych i większych inicjatyw zwiększających świadomość ekologiczną.

(W.D.) Te drobniejsze? O jakie chodzi?

(E.N.-R.) Czasami to warsztaty o weganizmie, konkretnie, aby ślad węglowy nie pozostawał zbyt długi i żeby funkcjonować bardzo dla ziemi. To są różne inicjatywy, tak jak na przykład dzisiejsza akcja sprzątania świata, czy późniejszy piknik organizowany na Górze Zamkowej.

(W.D.) Ile osób zaangażowało się w akcję?

(E.N.-R.) Około 140 osób, ale to nie byli wszyscy. Zaangażowaliśmy dużo lokalnych firm, czy też osób zajmujących się dziećmi, a także Centrum Edukacji Ekologicznej.

(W.D.) Czy uważa Pani, że ta inicjatywa pomoże grudziądzanom i nie tylko w rozwinięciu swojej świadomości ekologicznej?

(E.N.-R.) Jest to lekka forma, jednak wydaje mi się, że ta świadomość się zwiększa. Przez taką zabawę – mówię tu szczególnie o dzieciach, które wchłaniają wiedzę i wręcz pouczają rodziców, jak dbać o matkę Ziemię.

Segregacja odpadów nie jest trudna! W przypadku trudności z oceną, do którego kosza na śmieci powinien trafić dany odpad, warto skorzystać z dostępnych wyszukiwarek bądź aplikacji na urządzenia mobilne podpowiadających, do jakiej frakcji należy konkretny śmieć! Segregowanie śmieci to wyraz dbałości o własne otoczenie i środowisko naturalne.

Autor

  • Sopranistka lubiąca odpocząć przy muzyce jazzowej. "Ekoświr" należący do Klimatycznego Kopernika. Swój wkład ma również w szkolnej telewizji. Tegoroczna maturzystka, która chce studiował dziennikarstwo i psychologię na UAM.